Giganci liniowi ostrzegają, że zbliżający się strajk w portach na wschodnim wybrzeżu USA może stać się rzeczywistością, co będzie miało znaczący wpływ na światowy handel w nadchodzącym tygodniu. W przypadku strajku porty na wschodnim wybrzeżu mogą stanąć, dziesiątki tysięcy wyładowanych kontenerów utknie na mieliźnie, a konflikty między dokerami a pracodawcami nasilą się. Przedsiębiorstwa żeglugowe, takie jak niemiecki Hapag-Lloyd i norweski gigant motoryzacyjny Wallenius Wilhelmsen, opracowały plany awaryjne mające na celu zminimalizowanie potencjalnych zakłóceń w ich łańcuchach dostaw i działalności. Jednak Mike DeAngelis, dyrektor ds. rozwiązań międzynarodowych w firmie badawczej FourKites, zwrócił uwagę, że nawet te plany, niezależnie od tego, jak dobrze są ułożone, nie mogą zmienić faktu, że strajk „zabije główną arterię światowego handlu”. Ostrzegł ponadto, że nawet jeśli strajk się zakończy, zaległości mogą spowodować tygodniowe lub nawet miesięczne opóźnienia.
Negocjacje w sprawie nowej umowy o pracę pomiędzy Międzynarodowym Stowarzyszeniem Dokerów (ILA) a przedstawicielem pracodawców USMX znalazły się w impasie, a obie strony nie spotykały się od czerwca. Prezydent ILA Harold Daggett dał jasno do zrozumienia, że pracownicy nie zaakceptują ugody zaproponowanej przez USMX, ponieważ nie spełnia ona ich żądań, i zapowiedział strajk na czas nieokreślony rozpoczynający się 1 października. Spowoduje to otwarcie 36 portów od New Jersey do Portoryko, w tym pięć najbardziej ruchliwych portów w Ameryce Północnej, zostanie całkowicie sparaliżowany, co bezpośrednio wpłynie na prawie połowę (43-49%) miesięcznego importu Stanów Zjednoczonych, obejmującego towary warte miliardy dolarów. Sednem strajku jest spór dotyczący wpływu zwiększonej automatyzacji portów na zatrudnienie. Harold Daggett, prezes ILA, uważa, że automatyzacja doprowadzi do odpływu środków do zagranicznych firm spedycyjnych, co doprowadzi do bezrobocia amerykańskich pracowników. W obliczu impasu firmy takie jak Hapag-Lloyd przewidziały możliwość strajku i nałożyły dodatkową opłatę w wysokości 1 dolara000 za TEU od ładunku wysyłanego na wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. W rzeczywistości CMA CGM, MSC i HMM wydały zawiadomienia, że odpowiednie dopłaty zostaną pobrane w październiku.
